Inspekcje fotelików » Opinie rodziców » Montaż fotelika 9-18kg w naszym samochodzie był kłopotliwy, trzeba było „mocno ścisnąć”, ponieważ nie mamy Isofixu

Montaż fotelika 9-18kg w naszym samochodzie był kłopotliwy, trzeba było „mocno ścisnąć”, ponieważ nie mamy Isofixu

Piotr Gugała: Piotr Gugała, przyjechałem z dwójką dzieci.

Michał Korejba: Rozumiem, że to nie pierwszy raz na inspekcji fotelików?

Piotr Gugała: Tak naprawdę to chyba piąty raz już jesteśmy. Pierwszy raz przyjechaliśmy innym samochodem, bo wtedy jeszcze nie mieliśmy swojego. Mieliśmy fotelik, który był dostosowany do tego poprzedniego auta i mieliśmy wątpliwości, czy ten sam fotelik będzie pasował do naszego obecnego samochodu. Ale na szczęście pasuje, mieliśmy tylko jeden mały błąd ze skręconym pasem.

Michał Korejba: Rozumiem, że podczas takich inspekcji fotelików dowiadują się Państwo nowych rzeczy?

Piotr Gugała: W tych poprzednich zdecydowanie. Teraz, piąty raz o już raczej jest upewnienie się, że wszystko jest w porządku. Żona dysponuje raczej większą wiedzą na ten temat niż ja, ale to ja zazwyczaj montuję fotelik w samochodzie, więc muszę jakąś wiedzę posiadać. Montaż tego fotelika 9-18kg w naszym samochodzie był dość kłopotliwy, trzeba było „mocno ścisnąć”, ponieważ nie mamy Isofixu. Dopiero jak po raz drugi przyjechaliśmy na inspekcję to fotelik został zamontowany tak, że już nikt tutaj nie powiedział, że jest niedobrze…

Michał Korejba: Nie dało się ruszyć?

Piotr Gugała: Tak, nie dało się ruszyć!

Michał Korejba: Skąd Państwo dowiedzieli się o inspekcjach fotelików?

Piotr Gugała: O tej inspekcji? Żona dostaje informacje z fotelik.info.

Michał Korejba: Czy w przypadku wizyty w sklepie miał Pan do czynienia ze sprzedawcami, którzy byli wykwalifikowani, czy ich wiedza pozostawiała raczej wiele do życzenia?

Piotr Gugała: Raczej byli to sprzedawcy niewykwalifikowani i to mocno niewykwalifikowani. Trafiliśmy za to na jedną osobę, taką, która przedstawiała rzetelną wiedzę, to była osoba z tej sieci sklepów… (zastanawia się)

Michał Korejba: Smyk?

Piotr Gugała: Smyk! Dokładnie. Ze Smyka. Mieliśmy blisko do tego sklepu, podjechaliśmy i tam obsługiwał nas taki młody chłopak, który całkiem sensownie wszystko nam wytłumaczył.

Michał Korejba: Sprzedawcy ze Smyka są szkoleni przez fotelik.info.

Piotr Gugała: Tak, tego też się później dowiedziałem.

Michał Korejba: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Piotr Gugała: Ja również dziękuję.